Szklane Oczy tworzą w śląskim niezalowym środowisku już od dobrych kilku lat, jednak  dopiero na początku stycznia zespołowi udało się wydać pełnoprawny debiut pt. rzeczywistość. Zdaje się, że esencją brzmienia tego zespołu jest niesamowita ekspresyjność wyrażona zarówno w wokalu jak i w garage punkowej estetyce.

Początek: singlowe Łzy urzekają punkową energią, prostota brzmienia i świetnie zabawnym tekstem o płaczu. Przy tym warto zaznaczyć,  że piosenka jest nienachalnie przebojowa – to w końcu największy hit tego zespołu. Industrialne otoczenie, nudne i szare zabudowania, a pośród nich wyobraźnia rażąca w oczy wielością barw. Może to i dziwne porównanie, ale  Szklane Oczy nie odbiegają od tej dziwności, przynajmniej w warstwie lirycznej. Teksty piosenek zespołu zostały napisane bardzo błyskotliwym, szczerym, a przy tym uroczo prostym i pełnym dystansu i humoru językiem. Towarzyszą temu przerysowany obraz problemów i rzeczywistości oraz wyczuwalna (nad)wrażliwość. Niemal sześciominiutowa Rzeczywistość zaczyna się spokojnie. Jej brzmienie rozwija się powoli, by na krótki czas nabrać punkowej surowości w refrenie i znów zdelikatnieć. Muzyka w dobry sposób współgra z tematem tekstu czyli rozgoryczeniem i rozczarowaniem rzeczywistością, opowiadanej znów niezwykle barwnym i błyskotliwym (Nasze mózgi są z tej samej substancji – szarej jak smutek) językiem. Dziwna energia zawarta w alt rockowym brzmieniu Dramatyzmu stwarza korespondującą z tytułem atmosferę napięcia, wzmocnioną dodatkowo przez specyficzną ekspresję wokalną Ani Grąbczewskiej. Głos wokalistki i to w jaki sposób śpiewa budzi skojarzenia z wokalistką Le Butcherettes Teri Gender-Bender albo Laufey Soffíą z Kælan Mikla.

Latarnia zaskakuje smutną lirycznością. Kompozycja jest przesycona emocjonalnością, którą równoważy  ekspresyjność i punkowa surowość Zegara. Większość pozostałych kompozycji charakteryzuje się punkową surowością i energią zrównoważoną przez ich melodyjność  i nienachalną przebojowość brzmienia. Szklane Oczy w świadomy sposób zdają się bawić cukierkowo-punkowym brzmieniem zmieszanym z garage rockiem, garage punkiem i rockiem alternatywnym. Muzycznie jest to może nic specjalnie przełomowego czy nadzwyczajnego, ale zespół wyróżnia się dzięki przekornym i błyskotliwym tekstom piosenek oraz fantastycznie ekspresyjnemu głosowi Grąbczewskiej. W Co Zrobisz słowa w przepiękny sposób nie mieszczą się w wersie, co znakomicie pasuje do punkowej eksplozji dźwięków. Orzełkowo, będące próbą poważniejszego komentarza na temat relacji społeczeństwo-władza, to też najbardziej żywiołowy utwór na płycie. W Bez Zmian powraca mroczny, depresyjny klimat zrezygnowania, który dobrze zapowiada ostatnią kompozycję. Przyjemna melodyjność brzmienia Wszystko Dobrze stwarza atmosferę błogości przekornie kontrastującą z tekstem piosenki mówiącym o samobójstwie.

Debiutancki album studyjny Szklanych Oczu w świetny sposób przedstawia zespół, który bawi się estetyką punkowego brzmienia, wplatając w nie elementy garage rocka i rocka alternatywnego, cukierkowość, melodyjność i nienachalną przebojowość. Dodatkowa świeżość dzięki ekspresyjnemu wokalowi i błyskotliwym tekstom piosenek.


administrator

Zakochany w zimnych i melancholijnych dźwiękach, choć nie ogranicza się muzycznie. Ciągle ze słuchawkami na uszach. Z wykształcenia tłumacz języka angielskiego. Stworzył Wytwórcę Nadmiernego Smutku: najpierw na Facebooku, później zaczął pisać bloga. Przez dwa lata samodzielnej działalności opublikował 194 wpisy. Skromny i ambitny, pisze wiersze do szuflady, a gdy tego nie robi i nie słucha muzyki, siedzi w kinie. W muzyce próbuje znaleźć coś co przemówi do jego (nad)wrażliwości i często stawia na emocje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *