Change your language:

English Pусский

Jednoznaczne określenie muzyki wykonywanej przez Shortparis może wiązać się z użyciem takich nazw gatunków jak avant-pop czy pop-noir. A one i tak nie oddają w stu procentach prawdziwego brzmienia zespołu, oryginalnego i surowego. Trzeba go dopiero doświadczyć takim jakie jest na koncertach. 31 stycznia zespół z Petersburga zagrał koncert we wrocławskim D.K. Luksus.

Wokalista Shortparis Nikolay Komiagin/ fot. Łukasz Aleksandrowicz

W roli supportu wystąpił xDZVØNx, duet z Wrocławia grający sacral noise pop. W lipcu 2018 roku ukazał się, wydany na kasetach i w formie cyfrowej, debiut długogrający zespołu zatytułowany TAPE_01. W D.K. Luksusie można było usłyszeć utwory z właśnie tego wydawnictwa. Bardzo dobrze brzmiące, mocne bity ociekające basem zalały uszy publiczności, a dwójka muzyków, BØRA i SNUFKIN, występowali niemal cały czas spowici w ciemności, w ciemnych okularach na oczach. Głównym źródłem światła były puszczane za muzykami czarno-białe wizualizacje (na przykład waląca się wieża cerkwi), które dodawały już i tak atmosferycznemu występowi jeszcze więcej klimatu. Same piosenki brzmią dużo lepiej niż w wersji studyjnej i mają dużo więcej mocy. Warto pochwalić też piękny wokal BØREJ, brzmiący trochę jak z baśni, a trochę jak z kościelnego chóru. Głos wprowadzał w niemal hipnotyczny stan. xDZVØNx nie wyrwał ani na chwilę z dziwnego transu w jaki wprawił swoimi numerami publiczność. Wśród ludzi można potem usłyszeć pochlebne opinie, a duża część publiczności, która wcześniej nie znała duetu twierdziła, że bardzo im się ta muzyka spodobała. Zespół na pewno rozgrzał publikę swoim klimatycznym i przygotował na najbardziej oczekiwany występ wieczoru.

xDZVØNx/ fot. Łukasz Aleksandrowicz

fot. Łukasz Aleksandrowicz

Shortparis wyszedł na scenę chwilę przed 22 i zelektryzował ludzi zgromadzonych w D.K. Luksus, wprowadzając w stan oszołomienia, podziwu a nawet i dyskomfortu, o czym później wspominała część publiczności. Koncerty tego zespołu mają niezwykle teatralny charakter – to performance na najwyższym poziomie. Każdy z członków zespołu jest pełen charyzmy, jednak najwięcej w tej sprawie można powiedzieć o wokaliście Nikolayu Komiaginie. Na scenie Komiagin roztacza swoją osobą aurę surowego męstwa i niedostępności, jest w nim też coś niemal hipnotyzującego. Wyżej wymieniony dyskomfort wiąże się z faktem, że niektóre dziewczyny z publiczności bały spojrzeć się wokaliście w oczy i tylko odwracały wzrok albo wpatrywały się w podłogę. Ważne jest to, że podczas koncertów wokalista wciela się w rolę – kogo? Trudno to do końca określić, jednak jego teatralne gesty, charakterystyczny falset, i przeszywające na wylot, nieraz srogie spojrzenie zdają się przyszpilać do podłogi. Co w połączeniu z fantastyczną i pełną żywiołu muzyką zapewnia niesamowicie intensywne doznanie. Inni członkowie zespołu również przykuwają uwagę nie tylko swoim talentem. Basista i akordeonista Aleksandr Ionin miał ubrane na getry coś na niby-majtki w kształcie pośladków manekina. Danila Holodkov zaś, drugi perkusista i członek zespołu grający na samplerze zaskakiwał dobrymi ruchami tanecznymi, którymi urozmaicał sobie granie na tych instrumentach.

Shortparis/ fot. Łukasz Aleksandrowicz

fot. Mateusz Stypuła

Danila Holodkov/ fot. Łukasz Aleksandrowicz

Na setliście mieszały się piosenki z dwóch wydawnictw zespołu, The Daughters i Пасха, ale zagrano też nowe, jeszcze nienazwane piosenki. Shortparis zagrał między innymi rosyjskojęzyczne Любовь, Что-то особое во мне, ТуТу,  Раз, два, три z pięknie brzmiącym akordeonem, Новокузнецк, oraz śpiewane po francusku i angielsku AmsterdamPink Whale i St. Tropez. Można było też usłyszeć dwa najnowsze single zespołu: Стыд i Страшно. Zdawało się, że to właśnie utwór Страшно publiczność śpiewała najgłośniej. Koncert był bardzo energiczny, a spora część publiczności pogowała lub ruszała się w rytm oryginalnej i pełnej mocy muzyki.

fot. Łukasz Aleksandrowicz

Fani spoza Polski z entuzjazmem wypowiadali się o tym koncercie: Ludzie, ten koncert był mega! Mówię wam, chodźcie na koncerty Shortparis! Coś wspaniałego! Te emocje, energia, taniec – wszystko było niesamowite! Sama chcę i będę tańczyć tak samo [jak wokalista]. Inni komentowali szaloną żywiołowość zespołu na scenie i ich szczególnie udane koncerty mówiąc: Jeśli będziecie mieć okazję, chodźcie ich zobaczyć na żywo. Oni podczas koncertów dają z siebie wszystko! Gdy muzycy skończyli już grać regularny set, publiczność głośno domagała się bisów. Shortparis wyszedł i zagrał jedną piosenkę, przy czym zespół znów zaskoczył, a Komiagin zakończył występ w iście teatralny i ekspresyjny sposób krzycząc po rosyjsku coś co znaczyło KONIEC, albo STOP, po czym rzucił bardzo srogie spojrzenie w stronę publiczności, zrzucił na ziemię talerz perkusji i zszedł ze sceny. I aż kipiało charyzmą!

fot. Łukasz Aleksandrowicz

Koniec koncertu /fot. Mateusz Stypuła

xDZVØNx wprowadził w trans i atmosferę tajemniczości, a późniejszy koncert Shortparis był bardzo intensywnym doznaniem. Można nawet stwierdzić, że wyczerpującym; w tym dobrym sensie, gdy po zakończeniu koncertu ma ochotę tylko się uśmiechnąć i przeżyć go jeszcze raz, będąc jednocześnie zmęczonym fizycznie.