Nazwa wytwórni Sub Pop może w przyszłości stać się pierwszym skojarzeniem gdy wypowie się Perfect Son, nazwę projektu Tobiasza Bilińskiego. Fakt docenienia muzyka to niewątpliwie zasłużony sukces, jednak patrzenie na jego twórczość przez pryzmat legendarnej wytwórni może trochę ograniczać. A gdyby tak zapomnieć na chwilę o tej nazwie?

Cast wyróżnia śmiałe i nienachalnie przebojowe połączenie rocka i elektroniki. W kompozycjach zawarto sporo energii i melodii. Reel Me świetnie buduje klimat płyty i już tam brzmienia syntezatorów i gitar świetnie się uzupełniają. Singlowe LustIt’s For Life i Promises utwierdzają w przekonaniu, że albumu warto słuchać głośno. Głos wokalisty jest pełen emocji i ekspresji. Połączenie melodyjności, energii i nieraz głębokich basów sprawdza się fantastycznie, a nieco spokojniejsze utwory w rodzaju So Divine czy Almost Mine równoważą możliwe nadwyżki energii powstałe, gdy dało ponieść się muzyce. Bardzo o to prosto – świadczy o tym choćby i sam charakter kompozycji. Napędzana syntezatorami muzyka niesie z sobą dużo świeżości. Atmosferyczne Old Desires zdaje się przenosić w inny, równoległy świat. Spośród wszystkich piosenek najbardziej zdają się wyróżniać wspomniane Almost Mine i High Hopes. Oba utwory w pewien sposób uwalniają od nadmiaru emocji, a High Hopes (może dzięki linii basu) ma nawet w jakiś sposób oczyszczające działanie. I ciężko wskazać słabe punkty tej płyty. To wydawnictwo spójne brzmieniowo i pełne szczerości, wyrażonej szczególnie w tekstach piosenek, mówiących o uczuciach i pragnieniach. Zawarto w nich (znów w spójności z muzyką) wiele emocji, wyrażonych w całkiem niebanalny sposób. Cast angażuje od początku do końca, dźwięk za dźwiękiem przekazując niesamowitą moc.

Piosenki zawarte na Cast zdecydowanie zawierają w sobie niezwykłą dawkę energii, wyrażoną w nieraz bardzo ekspresyjny i porywający sposób. To piękny album, zarówno od strony muzycznej i tekstowej, jak i produkcyjnej, fantastycznie brzmiące połączenie elektroniki i rocka, gęste od emocji i dźwięków syntezatorów.