Boy Harsher prezentuje świetnie brzmiące i mroczne połączenie darkwave’u i coldwave’u z synthpopem. Careful to drugi album studyjny zespołu po wydanym w 2016 roku Yr Body is Nothing. Ich muzyka znów zdaje się hipnotyzować.

Kompozycje zawarte na wydawnictwie świetnie budują atmosferę mroku, dziwnego napięcia i niepokoju. To muzyka do samotnego i odrobinę szalonego tańca w ciemności. W napędzanym syntezatorami brzmieniu duetu jest sporo melancholii, bardziej i bardziej podkreślanej przez melorecytację i szepty wokalistki czy same dźwięki syntezatorów, trzaski i niepokojące odgłosy w najmniej piosenkowych utworach typu Crush. Album rozpoczyna posępny, zimny Keep Driving. Wokalistka mówi szeptem na tle coraz głośniejszych syntezatorów i nerwowej perkusji. Utwór bardzo dobrze oddaje klimat wyczuwalny na całej płycie. Singlowe Face the Fire, Fate i LA zawierają w sobie pokłady dziwnej energii i swoim tanecznym rytmem mogą wprowadzać w trans. Na płycie nie brakuje podobnie żywiołowych piosenek. Oprócz Fate i LA to właśnie Come Closer, Tears i Lost łączą w sobie wspomnianą dziwną energię, zimny klimat, melancholię i melodyjność. Składniki idealne by zamknąć oczy i zacząć tańczyć w mgle i mroku, w zamkniętej, zadymionej i wizualnie zimnej przestrzeni. W melancholii i bardziej eksperymentalnych utworach w  Keep Driving, Crush czy kończącego płytę Careful jest też coś refleksyjnego.

Zimne i mroczne syntezatorowe brzmienie zespołu zdaje się wprowadzać w trans, co utrzymuje potem przyjemna monotonia melodyjnych i tanecznych bitów bardziej żywiołowych kompozycji. Careful to płyta, którą Boy Harsher zaprosił do tańca wrażliwe umysły.