Czuły jest czas. Czuła jest noc. A słuch wyczulony na piękne dźwięki mógł je wyłapać na koncercie .Kind Kids i Koko Die. Wrocławska klubokawiarnia Czuła jest noc była przedostatnim przystankiem na wspólnej trasie koncertowej .Kind Kids czyli solowego projektu Patryka Patera (Smoking Barrelz) i Koko Die, projektu basisty Clock Machine Konrada Nikla. Wcześniej muzycy grali w Bielsku-Białej i Krakowie. a trasę zamykał koncert w Rybniku, który odbył się dzień po tym we Wrocławiu. Jako pierwszy wystąpił Koko Die.

Muzyk zaprezentował między innymi utwory ze swojego debiutanckiego minialbumu Distant Light EP oraz inne, jeszcze niewydane piosenki, które prawdopodobnie znajdą się na jego powstającym właśnie albumie długogrającym. Nowe piosenki wyróżnia klimat i żywiołowość, a może nawet i przebojowość, co skomentował żartem i sam Nikiel, gdy zapowiadając kolejne wykonania przywołał Pana Jacka Stachursky’ego jako swój niedościgniony wzór. Klimat sali koncertowej budził u Koko Die skojarzenia z koncertami Slowdive w latach 90-tych, gdy zespół grał w małych, zapełnionych i zadymionych salach. Pełne melancholii utwory z EP-ki w rodzaju Once Again After czy zamykającego koncert Alien in Your Home przeplatały się z bardziej energetycznymi i melodyjnymi kawałkami, podczas których Koko Die odstawiał gitarę i dawał ponieść się emocjom w ekspresyjnym tańcu. Warto zwrócić uwagę, że nowsze utwory pozwalają nawet jeszcze bardziej docenić umiejętności wokalne muzyka. Podczas koncertu można było również usłyszeć bardzo dobrą, przearanżowaną wersję Doriana Graya, utworu Radiovidmo, poprzedniego zespołu Nikla. Koncert wypadł świetnie i wzbudził w słuchaczach wiele energii. Nowości w repertuarze wybrzmiały znakomicie i rozbudziły ciekawość jak będą prezentować się w wersjach studyjnych.

Atmosferyczne połączenie elektroniki i gitarowych brzmień w wykonaniu .Kind Kids zaskakująco dobrze współgrało z balansującymi na granicy shoegaze’u, dream popu, a nawet i eksperymentalnego rocka / popu obecnego chwilami w nowych kompozycjach Koko Die. Zadymiona sala dodała jeszcze więcej klimatu, a Patryk Pater oczarował publiczność swoimi kompozycjami grając z niezwykłym zaangażowaniem. Utwory .Kind Kids mają wyraźnie psychodeliczny klimat, podkreślony przez pięknie brzmiącą gitarę i chwilami przeszywający na wskroś bas. Na koncercie nie zabrakło dwóch największych przebojów muzyka: Who’s Behind the Door i Never Let You Go. Obie piosenki na żywo brzmiały bardzo dobrze. Pater zaskoczył też ładnym wykonaniem utworu Tame Impala Feels Like We Only Go Backwards. Na sam koniec .Kind Kids zaprosił na scenę Konrada Nikla i muzycy razem zaśpiewali utwór Smoking Barrelz pt. Mellove. Utwór ten w aranżacji na duet wypadł bardzo ciekawie i na pewno niesamowicie ekspresyjnie. Głosy dwóch wokalistów wspaniale ze sobą współgrały, a w wykonaniu czuć było wielką pasję, co przełożyło się na entuzjastyczne przyjęcie całości koncertu przez publiczność.

Zestawienie talentów .Kind Kids i Koko Die zaowocowało znakomitymi i klimatycznymi koncertami pełnymi świetnej muzyki. Pozornie różniąca się od siebie brzmienia dobrze się ze sobą połączyły. Muzycy byli też blisko publiczności-w sensie dosłownym (scena pół metra od pierwszego rzędu krzeseł) i przenośnym, dzięki wspaniałej atmosferze na sali.