Po wydaniu albumu A Crow Looked At Me Phil Elverum wyruszył w trasę koncertową, na której wykonywał niesamowicie intymne, smutne i przeszywające na wskroś piosenki z tamtej płyty i z jeszcze wtedy niewydanej Now Only.  Odwiedził też Małopolski Ogród Sztuki w Krakowie. Prawdopodobnie z uwagi na świetną akustykę miejsca, Elverumowi najlepiej grało się w Utrechcie, w kościele Jacobikerk.

Niektóre koncerty dla muzyków są niczym terapia grupowa, szczególnie gdy wykonywane przez nich piosenki są naładowane emocjami i historiami z ich życia. Zdecydowanie takie są te z A Crow Looked At Me i Now Only. Słuchając zapisu koncertu z festiwalu Le Guess Who? można sobie wyobrazić Mount Eerie stojącego przed publicznością z gitarą akustyczną w ręce i na godzinę przenieść się do Holandii. To niezwykle oczyszczające doświadczenie, pełne szczerości i czystych emocji.

W głowie rodzi się pytanie: czy klaskanie jest na miejscu w obliczu tak intymnego i pełnego emocji koncertu? Wydaje się, że tak. W końcu to wyraz uznania, choć głośny i ekstatyczny. Chwilami głos Elveruma zdaje się drżeć. Słychać jego każdy oddech. Trauma tego, co doświadczył uderza bardzo mocno i wszystkie utwory na żywo brzmią jeszcze bardziej smutno, bardziej rozdzierająco. W Real Death i Ravens słychać jeszcze większy ładunek rozpaczy, a gdy w Distortion czy Now Only muzyk wyrzuca z siebie potok słów jak gdyby zalegały mu one w gardle od dawna, jak gdyby dojmujący smutek opowiadanej przez niego historii rozrywał go od środka, można tylko wstrzymać oddech. Wstrzymać własne szukające ujścia emocje.

Przed wykonaniem Tintin In Tibet Elverum powiedział o koncercie: to było intensywne doznanie. Można się z tym w pełni zgodzić. (after): singing and guitar at Jacobikerk, Utrecht, Netherlands, Nov. 10th, 2017 at Le Guess Who? festival przenosi w miejscu i czasie do starego, średniowiecznego kościoła Jacobikerk w Utrechcie. Miejsce ma fantastyczną akustykę, co słychać na nagraniach. To piękne wydawnictwo koncertowe pozwalające inaczej, głębiej i lepiej doświadczyć przeszywająco smutnych piosenek Mount Eerie.