MASSEDUCTION – poprzednia płyta St. Vincent – doczekała się suplementu. Pełne elektronicznych wstawek nośne popowe piosenki przearanżowano na fortepian. W procesie mogło zgubić się wiele, jednak MassEducation nie zawodzi.

Annie Clark nagrała ten album z pianistą Thomasem Bartlettem w przeciągu dwóch dni pomiędzy miksami MASSEDUCTION. To bardzo klimatyczna i intymna płyta. Wszystkie kompozycje brzmią raczej surowo. Ich charakter pozwala skupić się na tych aspektach piosenek, które ginęły gdy całą uwagę zwracało się na ich melodię, przebojowość i rytm. Głos Clark brzmi bardzo naturalnie. Słychać każdy jej oddech i każdy czysty i mniej czysty dźwięk. Wokalistka dobrze zna możliwości swojego głosu, śpiewa z niezwykłym zaangażowaniem. Nowe aranżacje wszystkich piosenek brzmią cudownie i świeżo. Choć nie są to mistrzowskie kompozycje, jest w nich dużo piękna. Postawiono tu na naturalność i minimalizm.

Dopiero słuchając MassEducation można w pełni zwrócić uwagę jak wiele emocji St. Vincent zawarto w tych 12 piosenkach. W tych kawałkach jest dużo wrażliwości, smutku, melancholii, a gdy trzeba (na przykład w przepięknych  wersjach Masseduction i Pills) i energii. Dokładnie przemyślano kolejność piosenek. Można również w pełni docenić przekaz płyty : Clark opowiada historie o gasnącej miłości, zacierających się relacjach z drugą osobą, pożądaniu śmierci, uzależnieniu od leków i przejmującej samotności. Najbardziej sprawdziło się to w przypadku poruszających wersji Los Ageless, Young Lover i Hang On Me. Atmosfera albumu pozwala skupić się na słowach i głosie: teksty piosenek nieraz trafiają do głębi. Jest w nich przeszywająca na wskroś uniwersalność.

Dzięki aranżacjom na fortepian (oraz bardzo okazjonalnie bas i gitarę) historie zawarte w każdej z 12 piosenek uderzają mocniej, a muzyka brzmi wspaniale. St. Vincent to świadoma i niesamowicie utalentowana muzyczka. Razem z pianistą Thomasem Bartlettem wydobyła z MASSEDUCTION wszystko co najlepsze. MassEducation to bardzo dojrzałe dzieło.