Beak> powrócił z premierowym materiałem sześć lat od wydania drugiego albumu studyjnego. Zespół miał dużo czasu na doskonalenie swojego brzmienia. Ich najnowsze wydawnictwo przyciąga pięknem dźwięków.

Trudno jednoznacznie sprecyzować twórczość Beak>. To chwilami przedziwna mieszanka experimentalu z krautrockiem i elektroniką, czerpiąca z innych gatunków muzycznych.  >>> może okazać się najlepszą płytą tria. To ich najbardziej rozwinięty pod względem kompozytorskim i najbardziej zaskakujący album. Hipnotyczne, powtarzające się dźwięki gitary w The Brazilian i przepięknie zapętlony elektroniczny motyw Birthday Suit świetnie reprezentują brzmienie zespołu. Trwający ponad siedem minut Allé Sauvage to rewelacyjna, niemal taneczna fuzja elektroniki z rockiem, dodatkowo pełna dziwnego krautrockowego chłodu. W krótkim Teisco instrumentem przewodnim jest gitara basowa. Dodatkowo w tle można usłyszeć zloopowane odgłosy imitujące lecący samolot. Kawałek ma niezwykłą głębię. Z wywołanego basem transu wyrywają krautrockowo-elektroniczne King of the Castle i RSI. Energiczne piosenki pobudzają i brzmią bardzo świeżo, szczególnie ta druga.

Abbots Leigh, jeden z najlepszych utworów na płycie, ma bardzo eksperymentalny charakter. Warstwa instrumentalna piosenki narasta powoli. Ponad dwuminutowe intro straszy dźwiękami niczym z horroru. Ten nastrój zmienia się później i w spokojnej piosence można usłyszeć niezwykle klimatyczne gitary, delikatną perkusję i piękną melodię wygrywaną na klawiszach. Wszystko kończy się nagłym załamaniem wszystkich dźwięków. Na >>> znajdują się też utwory zaskakujące swoją piosenkowością. Pierwszy z nich to singlowy Brean Down, bardzo krautrockowy kawałek. Dobry wybór singla pokazujący trochę inną, ale jednak znajomą stronę brzmienia tria Barrow/Fuller/Young. Drugi – Harvester – brzmi bardzo melodyjnie i zapada w pamięć po pierwszym przesłuchaniu. Wspaniałym pomysłem było wykorzystanie w tej piosence (i w kilku innych) kontrabasu. Instrument ten dodał do tych piosenek wiele wyjątkowości. Zamykające płytę When We Fall to bardzo spokojny i delikatny utwór, dopiero w końcowej minucie nabierający mocy: dzięki ponownemu wykorzystaniu kontrabasu.

>>> to prawdopodobnie najlepsza płyta Beak>. Muzycy stworzyli dzieło piękne, fantastyczne pod względem kompozytorskim. Piosenki na płycie, pełne melodyjności, hipnotyzują swoim brzmieniem.