Pigeon to zespół z Berlina specjalizujący się w tworzeniu pięknych hałasów. W połowie maja 2018 roku ukazał się ich debiutancki album studyjny. Opisując swoją muzykę Pigeon oprócz określeń takich jak noise, punk albo wave, mówi flennen, co po niemiecku znaczy wycie / beczenie. Ciekawe. Niech sobie więc wyją, bo wychodzi im to bardzo dobrze!

Wszystkie piosenki na tym albumie to piękny noise zmieszany z punkiem i post-punkiem. Są bardzo energetyczne, żywiołowe i ekspresyjne. Słuchając takich perełek jak Couches czy Gaping można wręcz poczuć uderzającą falę energii. Moc płynąca z tych utworów zdecydowanie imponuje. Wrażenie robi też to jak Pigeon, dzięki dobrym kompozycjom, tworzy tę moc i przy tym nie męczy. Natężenie dźwięku nie powoduje przesytu, wręcz przeciwnie – płyta kończy się za szybko. Piękno tego hałasu bardzo absorbuje. s/t rozpoczyna się małym wybuchem: przyzwyczaja ucho słuchacza występujących później na całym albumie krzyków i głośnych dźwięków. Później wokalista śpiewa, krzyczy i z pasją wypluwa z siebie słowa. Słychać maksymalne zaangażowanie, zupełnie jakby po wyśpiewaniu i wykrzyczeniu wszystkich tekstów muzyk miał się rozpłynąć się w nicość. Słowa nie tracą tu jednak na znaczeniu, choć w napływie dźwięków często są zagłuszane bądź niezrozumiałe. Czasem (na przykład w Tiny) przybierają formę dosadnego komentarza społecznego.

Twórczość Pigeon przywołuje echa takich zespołów jak Girl Band czy Iceage: wszystkie te zespoły zdołały fantastycznie połączyć noise, punk i post-punk. Surowość brzmienia Pigeon i daje wspaniały efekt: wszystko brzmi niezwykle ostro. W zachwycająco ekspresyjne Ex Pressure wkrada się niezaburzająca fali hałasu melodia. Zachwyca też bardziej melodyjna i trochę spokojniejsza Nizza, podobnie jak reszta piosenek na albumie, w tym Kinn, gdzie intro na perkusji i linia basu tworzą wyjątkową, zimną i ostrą atmosferę. To bardzo klimatyczne zakończenie niesamowicie dobrej płyty.

Debiut Pigeon to solidny, głośny, świeży, żywiołowy i spójny album. Piosenki na nim zawarte mają w sobie wiele energii i surowości. To zdecydowanie jeden z lepszych albumów wydanych w ciągu ostatnich miesięcy. Można tylko trzymać kciuki za dalszy rozwój zespołu i uważać – ta muzyka uzależnia.