CEEYS w Klingenthal studio/fot. Adam Sevens

Duet CEEYS niedawno pierwszy raz zagrał w Polsce. Dokładniej w Krakowie, na jednym z dwóch lipcowych koncertów Sofar Sounds Krakow, w piątek 13 lipca. Muzycy przywiązują dużą wagę do miejsc swoich koncertów i zawsze uważnie wybierają najlepiej oddające cały koncept ich solowej twórczości lokalizacje. Projekt gra też w takich miejscach, w których ich muzyka pobudza do refleksji.

CEEYS to projekt braci Selke – wiolonczelisty Sebastiana i pianisty Daniela – i trudno nazwać zwyczajnym. Swoją muzyką duet przywołuje wiele emocji i stwarza atmosferę jakiej ciężko by spodziewać się po w większości minimalistycznych kompozycjach. Nawet nazwa projektu jest niecodzienna (i, jak zaobserwowały niektóre osoby, raczej trudna do wymówienia przez kogoś nie mówiącego biegle bądź dość często po angielsku), ponieważ jest to połączenie dwóch słów: violoncelle (po francusku wiolonczela) i keys (co po angielsku oznacza klawisze). Te dwa instrumenty są kluczowe do zrozumienia brzmienia tego duetu, jako że bracia grają na nich podczas koncertów. Jednak nie tylko te piano i wiolonczela tworzą brzmienie CEEYS. Muzycy wspomagają się również rhythmboxami i innymi instrumentami klawiszowymi.

CEEYS - portrait by Franz Gruenewald_05

CEEYS / fot. Franz Gruenewald

Bracia Selke, z wykształcenia profesjonalni muzycy, używają swojej rozległej wiedzy o muzyce by przekształcić swoje idee w dźwięki oraz by ożywić pewne ważne dla nich koncepty. Swoje dzieciństwo i młodość bracia spędzili w Berlinie wschodnim, stolicy wtedy komunistycznej NRD. Niemcy (jak i cała półkula wschodnia ) zmieniały się i przekształcały, na ich oczach. W wyniku tego ich twórczość jest kierowana pragnieniem zgłębienia wspomnień z młodości i chęcią przelania doświadczeń z tamtych czasów, jak i ich inspiracji, w muzykę klasyczną i kameralną. Warto zaznaczyć też, że bracia poszukują wyjątkowych brzmień zarówno jako słuchacze jak i muzycy. Wiele z instrumentów na których grają to odnowiony sprzęt wyprodukowany w Niemczech bądź w krajach byłego ZSRR w latach 1950-1980. Oczywiście z racji tego, że muzycy są braćmi, świetnie rozumieją się i dogadują na scenie, co wpływa na jakość koncertów.

CEEYS - portrait by Franz Gruenewald_04

fot. Franz Gruenewald

W maju 2018 roku muzycy wydali swój trzeci album studyjny WÆNDE. Płyta ta, jak i powiązany z nią projekt fotograficzny zawiera, jak opisują muzycy, ich impresje 1989 roku, upadku muru i końca reżimu. To niesamowicie atmosferyczne, klimatyczne dzieło i przykład pięknego minimalizmu. Muzyka na WÆNDE reprezentuje prawdziwą naturę muzyki balansującej gdzieś między awangardą, a popem. Dzięki perfekcyjnie ze sobą zestawionym instrumentom klasycznym i elektronicznym, bracia Selke stworzyli wyjątkowy, nieco senny i eteryczny klimat. Znajdujące się na krążku kompozycje są jednocześnie zimne i ciepłe: z pewnością takie są też wspomnienia, które zainspirowały muzyków do napisania tych utworów. Można tu usłyszeć zarówno ich wczesne inspiracje Bachem, Beethovenem i Debussym jak i niemal zapomniane kompozycje artystów pochodzących ze Niemieckiej Republiki Demokratycznej, na przykład Reinharda Lakomy’ego, Wolfganga Paulke i Franka Fehse. Niezwykły klimat muzyki CEEYS przywołuje też echa utworów takich kompozytorów jak Arvo Pärt, Arthur Russel, Philip Glass, oraz współczesnych artystów takich jak Greg Haines, Sarah Neufeld czy Ólafur Arnalds. Skojarzenie jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ Sebastian Selke współpracował z Arnaldsem. To wlaśnie dzięki instrumentom klasycznym można doświadczyć prawdziwej magii tej muzyki, dźwięków wywołujących uczucie nostalgii czy melancholijnych tonów. Słuchając kompozycji braci Selke można przenieść się w przeszłość, w senny, nostalgiczny, ciepło-zimny świat bez tracenia kontaktu z rzeczywistością.

0301070NM_cover_WEB

A czy jest lepszy sposób na oddanie i zrozumienie tego konceptu niż ożywienie go grając koncert na doświadczonej przez historię i inspirującej projekt półkuli wschodniej? CEEYS zagrali krótki set w Goethe-Institut Krakau, zlokalizowanym w jednym z okalających słynny Rynek Główny w Krakowie. Muzycy wystąpili przed publicznością złożoną w większości z ludzi, którzy jeśli w ogóle to ledwo wiedzieli kim jest ten duet i czego można spodziewać się po prezentowanej przez nich muzyce. A jednak zgromadzonym w Goethe-Institut uczestnikom Sofar Sounds Krakow ten koncert bardzo się podobał i doceniono każdą minutę występu, każdy grany przez CEEYS utwór. Jakiś czas po koncercie można nawet było usłyszeć pochlebne zdania na temat tego krótkiego setu, albo wypowiedzi typu: muzyka CEEYS była tak klimatyczna i uspokajająca, że poruszała do głębi. To na pewno świadczy też o talencie braci Selke i ich pasji do muzyki. Tę pasję i zaangażowanie zdecydowanie słychać w ich twórczości. Szczera i przychylna opinia zachwyconych dźwiękami osób, które dopiero co słuchały projektu po raz pierwszy w życiu to chyba jedna z najlepszych rekomendacji. A okazji do zobaczenia CEEYS w Polsce może jeszcze przybyć.

37158418_1231802296954853_1436326545131044864_n

CEEYS podczas koncertu na Sofar Sounds Krakow w Goethe-Institut Krakau / fot. Paulina Maria Zimon