Good Dog Nigel to projekt Parkera Emeigha, młodego singer songwritera z Lynchburga w stanie Virginia. Jego piosenki mają w sobie sporą dawkę rockowej energii. W listopadzie 2016 roku muzyk wydał niedokończone wersje kilku swoich piosenek nagranych na przestrzeni mniej więcej trzech lat. Pierwsze wydawnictwo Good Dog Nigel, Self Titled, ukazało się 17 maja 2017 roku.

Na Self Titled zmieściło się 21 minut rock and rollowej energii i indie rockowej lekkości. Wszystkie utwory brzmią bardzo przyjemnie, jednak też nie zaskakują oryginalnością. Zresztą wyznaczanie nowych szlaków w muzyce jest dziś niezwykle trudne i raczej wątpliwe, by Emeigh i jego zespół chcieli to osiągnąć. Choć pozostaje im tego życzyć, gdyż Good Dog Nigel sięgają po tradycyjne brzmienia i dobrze je przetwarzają. Wśród na pozór zwykłych indie rockowych numerów najbardziej wyróżnia się drugi w kolejności Nothing New. Zaczyna się zwyczajnie i niepozornie jak kolejna piosenka z wyżej wspomnianego gatunku. Z początku wyróżnia ją świetnie napisany tekst, z humorem i dystansem do świata. W pamięci zapadają słowa w drugim wersie Maybe next week / I will write a book that / I will never complete / Maybe soon I will / find a giveaway from / things I give too much meaning. Zasadniczo teksty Emeigha bardzo dobrze komponują się z muzyką projektu. Z pozoru wesołe piosenki podszyte są dziwną melancholią, prawdopodobnie najlepiej wyrażoną właśnie w ich tekstach. W połowie utworu jego tempo się załamuje, najpierw poprzez dłuższe niż przy pierwszej zwrotce przejście. Potem piosenka przywołuje math rockowe klimaty. Końcowa minuta kojarzy się z Tangled Hair, Tera Melos albo z CHON. A może to zwyczajne rock’and’rollowe jamowanie? Efekt poraża, a piosenka zdecydowanie zapada w pamięć.

Oprócz Nothing New, na uwagę zasługuje również pięciominutowe Willow Tree. Tamten kawałek również pięknie się kończy, choć raczej nie jamem, a pięknym hałasem. Good Dog Nigel jest na dobrej drodze do wypracowania sobie ciekawego brzmienia. Jeśli wierzyć nagraniom z YouTube’a, na koncertach projektu wprost kipi od energii. Pozostaje tylko trzymać kciuki za dalszy jego rozwój.