Debiutancki album producentki Sophie Xeon ma bardzo ciekawy tytuł. Co dokładnie oznacza Oil of Every Pearl’s Un-Insides? To przekręcenie zdania I love every person’s insides (Kocham to jaki każdy jest wewnątrz). Prawidłowo wymówiony tytuł płyty brzmi bardzo podobnie do tego zdania. I tak jak wspomniany tytuł, całe wydawnictwo pełne jest niesamowicie dobrych, a zarazem dziwnych, eksperymentalnych bitów. Nie sposób o nim zapomnieć.

SOPHIE stworzyła całkiem odważne dzieło. Z jednej strony atakujące po uszach powykręcanymi, kapitalnymi bitami, z drugiej niezwykle delikatne i pełne pięknej wrażliwości. Wybuch ekspresyjności kończący senną, zbudowaną na klimatycznych syntezatorach, piosenkę It’s Okay to Cry zwiastuje późniejszą świadomą zabawę brzmieniami. Warto wspomnieć, że to jedyny utwór z wokalem SOPHIE. W późniejszych piosenkach wokalnie udziela się stale z nią współpracująca Mozart’s Sister. Gdy już można usłyszeć samą producentkę, jej głos jest przetworzony tak, by nie można było go do końca poznać / zrozumieć. Zabieg ten zdecydowanie dodaje klimatu do jej utworów. Ponyboy i Faceshopping to rewelacyjnie brzmiące piosenki pełne mocnych bitów i emanujące dziwną energią, a w przypadku tej pierwszej, też erotyką i seksualnością. Została ona zresztą podkreślona w tekście, napisanym z perspektywy osoby wyrażającej pragnienie odegrania określonej erotycznej roli. Tekst Faceshopping odnosi się do płci, piękna i cielesności.

Chwila wytchnienia następuje w atmosferycznym i narastającym brzmieniowo Is It Cold In the Water? W refrenie wysoki i ekspresyjny głos Mozart’s Sister w podkreśla klimatyczność utworu. Całości dopełniają nawarstwiające się w tle sample. Podobnie zbudowany jest Infatuation. Z początku cichy kawałek z szeptano-śpiewanym wokalem, stopniowo przekształca się w dźwiękową bajkę. Inaczej nie można opisać jak ładnie i błogo brzmi on w całości. W krótkim Not Okay SOPHIE znów pokazuje swój talent do tworzenia nieoczywistych kompozycji. Eksperymenty brzmieniowe producentki w świetnym instrumentalnym Pretending kształtują się w hipnotyzujący ambient / drone music. Immaterial i długi, niemal dziesięciominutowy Whole New World/Pretend World wybuchają wspaniałą ekstatycznością i kończą ten niespełna 40-minutowy, fantastyczny album.

SOPHIE to niesamowicie zdolna producentka. Jej debiut to kompletne i bardzo świeże dzieło. Oil of Every Pearl’s Un-Insides zasługuje na szczególną uwagę. To wydawnictwo pełne niecodziennych i wprawiaj dźwiękowych bomb. Zdecydowanie jedno z ciekawszych i lepszych wydanych w pierwszej połowie 2018 roku.