Zdaje się, że ten zespół żyje w trasie, z małymi przerwami na wizytę w studiu nagraniowym czy księgarni, by Florence Welch mogła zaopatrzyć się w nowy tomik poezji albo inspirującą książkę. Po trzech latach intensywnego koncertowania (i dwóch wizytach w Polsce) zespół wydał nową płytę High as Hope. Album przepełniony jest wrażliwością i pięknymi dźwiękami.

Cały materiał brzmi niezwykle spójnie i tworzy niezwykłą opowieść o życiowych wyborach, nieraz odnoszącą się bezpośrednio do doświadczeń życiowych Welch. To byłoby ciekawe: gdyby ktoś kiedyś wpadł na pomysł wyselekcjonowania historii z jej życia ze wszystkich albumów grupy i następnie chronologicznie uporządkował te opowieści. Wokalistka wie bowiem jak napisać niemal autobiograficzny tekst, pełen nieraz dosadnych odniesień czy szczegółów i sprawić, by każda osoba mogła się z nim w mniejszy lub większy sposób identyfikować. High as Hope zawiera właśnie takie teksty: poetyckie, autobiograficzne i zarazem uniwersalne. Welch nie boi się w nich odsłonić przed światem swoich słabości i wyraża pragnienie miłości. Otwierająca płytę June zawiera przesłanie, które później będzie przewijać się przez resztę piosenek: żyjemy w ciężkich czasach, więc trzymajmy się razem. Prosty refren Hunger zawiera niesamowicie prawdziwe słowa: Wszyscy czujemy jakiś głód. Głód czyli pustkę w środku czy niemożliwe do sprecyzowania pragnienie czegoś więcej.

South London Forever to cudowny utwór rozpoczynający się jak delikatna ballada i narastający do bardzo ekspresyjnego refrenu. Całkiem w stylu Florence + the Machine, jednak bardzo zapadający w pamięć. Grace to delikatna i eteryczna piosenka zadedykowana siostrze wokalistki. Utwór Patricia Florence Welch zadedykowała Patti Smith, która od zawsze była wielką inspiracją dla muzyczki. Smith później kilkukrotnie skomentowała tę dedykację i tekst piosenki na swoim oficjalnym koncie na Instagramie, zawsze wspominając, że jest niezwykle poruszona tym przepięknym utworem. W 100 Years, odnoszącym się do trudnego dla muzyczki 2016 roku, można usłyszeć harfę. Płyta kończy się minimalistyczną piosenką No Choir z przesłaniem o szukaniu równowagi w życiu.

High as Hope wyróżniają nie tylko teksty, ale też fantastyczne nieraz aranżacje. Wspomniana wyżej harfa, fortepian, instrumenty smyczkowe oraz sekcja dęta nadają piosenkom niezwykłego klimatu. Instrumenty te, w połączeniu z ekspresyjnym głosem wokalistki tworzą bardzo atmosferyczną mieszankę, która z każdym przesłuchaniem brzmi coraz lepiej.