Trzy lata dzielą udany debiut Mániego Orrasona od jego drugiego albumu studyjnego. Muzyk przez ten czas podróżował po świecie, poznawał samego siebie, pokonywał swoje słabości oraz – a jakże – koncertował. Trudne chwile w swoim życiu Orrason przekuł w I Woke Up Waiting.

Drugi album studyjny muzyka to autobiograficzna i szczera opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, walce z wewnętrznymi demonami, poczuciem niespełnienia, depresją i lękami. Orrason śpiewa bardzo ekspresyjnie i z niesamowitą pasją, a jego głos jest pełen emocji. Wokalista zdołał w jakiś sposób w jedynie 9 piosenkach uchwycić tak wiele, iż nie dziwi fakt, że album powstawał dość długo. Praca nad trudnym materiałem jest czasochłonna.

Jako fan twórczości The Beatles i The Smiths (tych pierwszych coverował na swoich koncertach) Máni Orrason wie jak połączyć teksty piosenek zawierające w sobie wiele emocji teksty piosenek z brzmieniem pełnym uroku i wyrazistości. Wielkie wrażenie robi to jakie postępy uczynił ten muzyk na przestrzeni tych kilku lat. Wypełniające ten album pozornie proste, acz całkiem skrupulatne aranżacje poruszają do głębi. Jakkolwiek dobry nie byłby debiut muzyka, pozostawiał on wrażenie, że wszystko mogłoby brzmieć lepiej, a efekt nie zadowalał do końca. Tutaj takiego czegoś nie ma. Druga płyta Orrasona jest zdecydowanie bardziej przemyślana, zarówno jeśli chodzi o teksty, jak i o muzykę, oraz bardzo spójna. Máni Orrason doskonale zdaje sobie sprawę jak ważne dla końcowego odbioru albumu jest to, by muzyka nie była jedynie tłem dla śpiewanych historii, a je uzupełniała. I Woke Up Waiting dźwiękowo czerpie z tego co najlepsze w klasycznym rocku, łącząc w sobie fantastycznie brzmiące melodie i dźwięki. Nie ma tu zbędnego efekciarstwa, jedynie gitary, fortepian, perkusja i zaskakujące momentami skrzypce. I Am Hollow doskonale sprawdza się jako piosenka otwierająca tę pełną emocji płytę wyciszając i wprowadzając w kontemplacyjny nastrój, lirycznie ustanawiając jej główny temat. Mother’s Milk dzięki wykorzystaniu skrzypiec budzi skojarzenia z country. Czy to przekonująca i przykuwająca uwagę historia w Let Me Tell You Stories, ekspresyjny śpiew w You’re Acting Like A Fool, zachwycające melodie wygrywane na skrzypcach w Always Remembered i Burned My Lungs Dry czy smutne stwierdzenie kończące album Didn’t Feel Love – wszystko to wytwarza niezwykły klimat melancholii. Bo przecież nie tylko ballada może służyć za formę opowiedzenia smutnej historii. Jednak to utwór tytułowy jest najbardziej poruszającym i przykuwającym uwagę elementem na płycie. Słuchając tych przejmujących i boleśnie szczerych słów i delikatnej gry skrzypiec można aż zadrżeć od natężenia emocji.

Trudno opowiedzieć tak szczerą historię jak ta kryjąca się za I Woke Up Waiting Mániego Orrasona. Jednak muzykowi się to udało, czego rezultatem jest ten bardzo dobry, niezwykle spójny i autentyczny album pełen porywających melodii i tekstów z których aż wylewają się emocje. Máni Orrason ciągle rozwija się jako muzyk i multiinstrumentalista. Można jedynie życzyć mu sukcesów i siły.

Máni Orrason released his debut Repeating Patterns in 2015. Since then, he travelled the world, fought with his demons and – of course – played live gigs. He turned a difficult in his life into I Woke Up Waiting.

The album is an honest, autobiographical and tale of searching for one’s identity, fighting with one’s demons, depression, the constant feeling of unfulfillment and anxiety. Orrason’s expressive voice is filled with emotions and one could truly agree he sings his heart out. The vocalist somehow stowed so much in only 9 songs it’s understandable it took more time to create the album.

Being a fan of The Beatles and The Smiths (and playing the former at his shows), Orrason knows how to combine emotional, sometimes hypersensitive lyrics with powerful sound. Or is it just his style of writing? Nonetheless, it’s impressive to hear the progress he made. Plain, yet well-thought arrangements move to the core. As good as it was, his debut seemed fractionally inconsistent. More conscious writing and composing made the second album a coherent work of art. Orrason understands completely that music isn’t just a background for storytelling, but a very substantial to the album’s reception medium of expression. Music on I Woke Up Waiting brings up the best of classic rock, comprising brilliant melodies and fine sound. There is no unnecessary effects, just guitars, piano, drums and sometimes a violin. I Am Hollow is a very effective opening track to such an emotional album. Mother’s Milk wonderfully connotes with country music, mainly due to the use of an acoustic guitar and a violin. The compelling narrative in Let Me Tell You Stories, the expressive singing in You’re Acting Like A Fool, the admirable violin in Always Remembered or Burned My Lungs Dry or a sad confession in Didn’t Feel Love, it all creates a very special climate of melancholy and sadness. Respect such a talent But  the most moving and compelling element of the whole album is it’s title track with poignant, somehow bitter and extremely sincere lyrics and a delicate sound of violin which makes one shiver.

As hard as it is to tell a story such truthful as the story behind I Woke Up Waiting is, Máni Orrason succeeded in doing so. He progressed as a musician and luckily recorded a superb, very coherent album. These gripping and touching melodies and lyrics really enraptures.