David Byrne zdecydował się na wzięcie udziału w większym, multimedialnym projekcie Reasons to Be Cheerful, promującego afirmację życia. American Utopia to doskonały przykład płyty nagranej dla przyjemności, nie stawiającej na odkrycia czy zaspokojenie żądań innych, a czystą miłość do muzyki.

Byrne bawi się melodią i sprawia mu to ogromną przyjemność. Piosenki na płycie cechuje klimat pełen sielskości, luzu i (a jakże) utopijności. Wesołe, taneczne rytmy i pełne metafor i fantazyjnych wizji, chwilami nawet bajkowe czy surrealistyczne teksty piosenek są odpowiedzią wokalisty na niepokój naszych czasów. Tę napompowaną świetnymi samplami wizję pomagali tworzyć mu między innymi Brian Eno, Sampha i producent the xx Rodaidh McDonald. I Dance Like This zaczyna się niewinnie cichym śpiewem Byrne’a przy akompaniamencie pianina, jednak chwilę potem uderza siłą sampli i elektroniki. Niespodziewane, dobre rozwiązanie. Gasoline and Dirty Sheets, dzięki tanecznemu beatowi spokojnie mógłby się znaleźć na którymś z późniejszych albumów Talking Heads, a Every Day is A Miracle to hymniczny utwór o cudzie jakim jest życie na Ziemi. W spokojnej i krótkiej Dog’s Mind (piękny ambientowy sampel) Byrne opowiada pozornie błogą, ale podszytą nutą melancholii i smutku historię o ułudzie i fantazji. Wokalista śpiewa też jedną z najpiękniej brzmiących (bo jest wiele tekstów napisanych lepiej) piosenek o śmierci od strzału w głowę (Bullet).

Jako wokalista i kompozytor, David Byrne na American Utopia stawia na melodię. Śpiewa on silnym, chwilami ( jak w Bullet) bardzo wysokim, a chwilami przyprószonym przez czas głosem. Melodyjność tych numerów porywa i to ona w dużej mierze decyduje o pozytywnym odbiorze albumu. Warto zauważyć, że każdy utwór jest tu dopracowany do perfekcji. A niektóre zachwycają, jak na przykład Doing The Right Thing i aranżacja instrumentów smyczkowych  oraz instrumentalna część utworu.  I może żadna piosenka na albumie nie jest innowacyjna, nie wnosi świeżości do muzyki, ale autentyczność i radość z tworzenia jest tu tak wyraźna, że słucha się go z czystą przyjemnością.

Utopia jako miejsce nie istnieje i David Byrne doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dla muzyka utopia to bardziej pragnienie by było lepiej i tęsknota za lepszymi czasami. Stara się o tym opowiedzieć w tekstach z najnowszej płyty, ubranych w (w większości) znakomicie brzmiące, taneczne i wesołe rytmy. Zbiera tym samym powody by mimo wszystko być szczęśliwym. Na American Utopia wyraźnie słychać przyjemność jaką wokalista czerpie ze śpiewania. Miłość do muzyki i energię.