Cóż to był za wieczór! 31 października Sofar Sounds Krakow przywołał prawdziwego ducha tego, czym tak naprawdę jest ten globalny projekt. Wszystko odbyło się w małym studiu tatuażu Make Art Tattoo. W rezultacie niewiele osób mogło znaleźć się na liście gości – czyniło to z nich, jak powiedziała prezenterka, wybrańców. Oprócz tego gospodarze zapewnili zniżki 10% na tatuaż dla każdego, kto uczestniczył w tym wydarzeniu. Zważywszy na ciepło i wygodę w ten cholernie zimny dzień, to miejsce sprawdziło się idealnie.

Mimo Halloween, jedynie prezenterka ubrała się specjalnie na tę okazję i przedstawiała artystów jako zombie/ghoul wersja siebie. Nikt jednak się nie bał, a widownia cieszyła się z występów muzyków: tym razem akustycznie, bez mikrofonu. Jedynie z gitarą, ewentualnie w duecie. Jako pierwszy wystąpił Kuba Zaborski. Swoim występem zabrał publiczność do krainy marzeń, snów i nadziei. To utalentowany wokalista. Czarował wszystkich zarówno swoim głosem jak i opowieściami snutymi pomiędzy poszczególnymi utworami. Na początku zaśpiewał bardzo krótką piosenkę Beat, która gwałtownie się urywa akurat w momencie kiedy mogłaby jeszcze trwać i trwać. Jednak grał też dłuższe kawałki. Zaborski studiuje filozofię, jest zafascynowany śmiercią i przemijaniem. Te mroczne tematy znalazły odbicie w jednej z jego piosenek, choć gdy ją zapowiadał, wyjaśnił, że ma ona radosną, durową melodię. Piosenka nosi przewrotny tytuł Otchłań. Warto zaznaczyć, że był to jedyny numer zaśpiewany przez niego po polsku. Jako, że wszyscy inni śpiewali w całości po angielsku, Kuba czuł, że tak  bardziej wpasuje się w koncept. Jedną z jego piosenek, All My Lovers, zadedykował osobie kiedyś bardzo mu bliskiej, a pierwsza część kawałka opowiada o jego przyjaciołach z przeszłości. Tekst do tej piosenki jest w jakiś sposób tak uniwersalny, że nie sposób nie zarumienić się, ponieważ każdy choć raz przechodził przez sytuację w nim opisaną. Widownia była poruszona delikatnymi melodiami i głosem pełnym emocji. Kończąc swój set zaśpiewał piosenkę Neverland. Zapowiadając ją wytłumaczył, że oprócz pasjonowania się wspomnianymi już tematami, kocha Disneya, a piosenka budzi wspomnienia szczęśliwych i beztroskich dni dzieciństwa gdy jeszcze nie miało się obowiązków. Poprosił publiczność by zaśpiewała fragment piosenki razem z nim i poczuła się znów jak dzieci. Wszyscy spełnili tę prośbę.

Magdalena Radecka zagrała jako druga. Ta zdolna dziewczyna już wcześniej występowała na XXI edycji krakowskiego Sofara, razem z zespołem Side Roads. Z tym jak trafiła na Sofar Sounds drugi raz, wiąże się niezwykła historia. City leaderka Sofar Sounds Krakow była w Paryżu. Pewnego razu wybrała się do restauracji czy baru i tam usłyszała przepiękny damski głos. Nie rozpoznała go, ale zrobił na niej wielkie wrażenie. Jakież było jej zdziwienie gdy okazało się, że tą pięknie śpiewającą dziewczyną jest nie kto inny jak Magda Radecka! Więc tym razem Radecka zagrała solo i wyszło jej to wyśmienicie. Zaprezentowała ludziom zgromadzonym w salonie zbiór introwertycznych piosenek. Jej delikatny głos w połączeniu z ciepłem panującym w pomieszczeniu i pogodną atmosferą, stworzył uczucie komfortu, wygody. Można było tylko zamknąć oczy i opaść do krainy pełnej cudnych dźwięków. Również ona, jak wcześniej Kuba Zaborski, poprosiła publiczność o zaśpiewanie razem z nią fragmentu jednej z piosenek. W repertuarze przygotowanym na wieczór znalazł się też pięknie wykonany Youth – cover Daughter. Udało jej się wzbudzić swoim wykonaniem wielkie emocje towarzyszące odsłuchowi oryginału.

Jako ostatni wystąpił David Fly i można śmiało powiedzieć, że niemal wszyscy mieli gęsią skórkę gdy śpiewał. Wokalista posiada najmocniejszy głos z całej trójki muzyków, którzy wystąpili w Make Art Tattoo. A jednak świetnie wpasował się w klimat i nie stłamsił poprzednich występów. Na set złożyły się utwory zarówno z jego pierwszej jak i drugiej płyty. Między kawałkami opowiedział publiczności historię jak to musiał uzbierać pieniądze i sam nagrać oraz wydać swój debiut bo nikt z osób, które znał nie był zainteresowany współpracą z muzykiem folkowym. W Polsce tak jest, a w USA w co trzecim domu jest osoba grająca tego typu muzykę. Tekst do jednej z zaprezentowanych piosenek, Just Stop, został napisany w Himalajach, gdy David Fly udał się na trekking w masywie Annapurny. Opowiada on tym, że trzeba brać życie takim jakie jest. W czasie wykonywania numeru wokalista postanowił być nie gorszy niż reszta muzyków i również poprosił publiczność o zanucenie fragmentu piosenki.

Po zakończeniu koncertu Davida Fly widownię tak rozpierała energia, że nie mogli pogodzić się z końcem tej edycji Sofar Sounds Krakow i wybłagali bis. Na tę wyjątkową okazję wszyscy trzej wykonawcy połączyli siły we wspólnym wykonaniu jednego utworu Davida Fly. On grał na gitarze i śpiewał, podczas gdy Magdalena Radecka i Kuba Zaborski improwizowali wokalnie. To było magiczne zakończenie wieczoru, a ludzie wychodzili rozradowani, dyskutując o tym, który spośród trzech występów wzbudził w nich najwięcej emocji.

22852222_1069132306555187_565548570028203907_n

Poster: Marta Lewandowska.