Na folii bądź opakowaniu debiutanckiego albumu Cigarettes After Sex powinna znajdować się naklejka-ostrzeżenie dla cukrzyków. Płyta bowiem momentami wręcz ocieka słodyczą. Młody zespół, który zaczął zdobywać popularność kilka lat temu po wypuszczeniu EP-ki I grą i śpiewem przedstawia dreampop i ciutkę shoegaze’u szerszej i młodszej publiczności.

Album otwiera singlowe K. To prześliczna piosenka, która swobodnie wpisuje się we wspomniane wyżej nurty. Charakterystyczny i całkiem przyjemny, eteryczny głos wokalisty zdaje się płynąć pośród łagodnych dźwięków. Each Time You Fall In Love to kawałek, w którym gitara wygrywaną melodią przyciąga uwagę, jednak stanowi tło dla smutnego głosu wokalisty. Podobnie z następnym Sunsetz odznaczającym się jednak wyraźniejszą solówką na gitarze. Ciekawe urozmaicenie, wpisujące się jednak w stylistykę całości to Flash z nieco bardziej trip-hopowym rytmem i długa, sześciominutowa kompozycja Opera House.

Tematykę tekstów na płycie można ująć jednym słowem: miłość. Bo jak to powiedziała Natalia Grosiak z Mikromusic o miłości się dobrze pisze. Pod tym względem to album spójny i dobrze skomponowany. Obok wizji przeszłości, rozpamiętywania przeszłych związków wokalista nie przebiera w słowach. W Truly pojawiają się też zapewnienia Naprawdę, nie musisz być we mnie zakochana, żeby się ze mną kochać. Dosadny język pojawiający się w piosenkach (najwięcej go jest w numerze Young & Dumb zamykającym płytę) stanowi dobry kontrast – całkiem zmyślnie zestawiono tutaj ostrość i ciętość języka oraz delikatność i słodkość brzmienia. Na pewno nie jest to coś, czego można się spodziewać po tych piosenkach – to zaskakuje choć może razić i trochę przeszkadzać w odbiorze całości. Goryczka językowa. Chytrze przemyślane!

Gdyby przymknąć oko na naiwność i ckliwość tych utworów, otrzymamy coś naprawdę przyzwoitego i przyjemnego. To płyta, która najlepiej sprawdzi się wieczorem. Albo do drzemki. Gdy chce się odpocząć od hałasu. Wyłączyć na chwilę. Na długą podróż transportem publicznym ze słuchawkami na uszach. Trzeba tylko uważać, żeby się nie przesycić słodyczą.