Molly Nilson zaskakuje od początku swojej muzycznej kariery. Ma głos, który niejednych wprawił w zaskoczenie. Ogromny talent. Sama pisze piosenki. Sama je tworzy i produkuje. Sama też występuje na scenie, dlatego spokojnie (acz z przymrużeniem oka) można o niej powiedzieć, że jest „zespołem”. Choć w jej muzyce najbardziej słychać wpływy z lat 80. to muzyk z dobrym skutkiem eksperymentuje wplatając w swoje utwory inne style. Tak tworzy swój własny. I tak jest też na jej najnowszym albumie Imaginations.

Jak napisano w opisie płyty, Tender Surrender, otwierający ją kawałek, najlepiej ją streszcza. Zarówno pod względem tekstowym jak i brzmieniowym. Pod kołderką zwykłej piosenki miłosnej kryje się nawiązanie do chaosu, który zapanował teraz w świecie. Całość utrzymana w rytmie tanga stanowi świetny początek. A rozwinięcie będzie jeszcze ciekawsze, o czym zdaje się mówić sam tytuł następnej piosenki czyli Let’s Talk About Privileges. Molly zaprasza: Porozmawiajmy o przywilejach. Jak wyjaśniała na niedawnym koncercie w Krakowie, my jako ludzie, mamy tak wiele różnorakich przywilejów, czasem sobie z nich nie zdajemy sprawy. A z drugiej strony ciągle te przywileje się odbiera jakiejś części społeczeństwa. Artystka apeluje: to nie strach powinniśmy odczuwać, a uprzejmość ze strony innych.

Mona Lisa’s Smile to piosenka o pulsującym, niemalże reggae’owym rytmie. Sama Molly mówiła na koncercie, że wiele kobiet jeszcze myśli, iż nie mogą czegoś robić bo to nie jest zajęcie dla nich. Cieszy ją fakt, że teraz coraz więcej ludzi zaczyna mówić o kobietach, które jako pierwsze w historii się czymś zajmowały, coś wynalazły czy były artystkami. Kawałek to zawołanie do wszystkich kobiet i hymn na ich cześć. Do wszystkich, które robiły coś jako pierwsze, które przecierały szlaki. Poza tym tekst można odebrać jako pochwałę dla artystów. Potwierdzają to słowa You put pain into painting, turn your sickness into musicPrzelej swój ból na płótno, przemień swą chorobę w muzykę i refren One day we will be the greatestKtóregoś dnia będziemy najwspanialsi.

Następny numer, Memory Foam, to żywa popowa piosenka zaczynająca się przepięknymi dźwiękami z syntezatora. Melancholijny głos Molly wyśpiewuje o tak często i pięknie witanych w swojej twórczości nostalgii i przeszłości. American Express z zaskakującą w końcowej minucie solówką na saksofonie to piosenka miłosna swoją melodią przywodząca na myśli jakąś chanson czyli piosenkę francuską – specjalną odmianę muzyki popularnej z której tak słynie Francja, a którą na cały świat rozpowszechniła między innymi Edith Piaf. Do Money Never Dreams powstał szalony teledysk składający się z kolażu pozornie zupełnie do siebie nie przystających fragmentów kreskówek, obrazów czy nakręconych filmów, w których jednak przewija się ten sam temat: pieniądz. Sama piosenka opowiada o postkapitalistycznej utopii, a Molly mówiła o niej jako piosence o pogodzie. Na pieniądz.

Not Today Satan to pochwała życia samego w sobie o spokojnym rytmie ballady z delikatnie pulsującym basem. Nilsson nie może zrozumieć dlaczego tylu ludzi nie znosi swojego życia. A przecież trzeba się nim cieszyć, bawić. Jak można przeczytać w opisie płyty, tekst mówi również o akceptowaniu miłości jako siły pośredniczącej w zmianie. Według Think Pink można też zmienić myślenie. Gdy zacznie się myśleć na różowo, pozytywnie, ten świat stanie się lepszym miejscem i zacznie się dostrzegać szczegóły, które wcześniej umykały wzrokowi skupionemu na przyziemności i ciału, które odcinało się od reszty. Temat kontynuuje Modern World. Czasem niewiele potrzeba by zacząć na nowo. By budować swoje szczęście od podstaw. Wystarczy zwykły uśmiech. W dzisiejszych „czasach głębokich przemian ludzie potrzebują wzajemnej uprzejmości. Na uśmiech trzeba odpowiadać uśmiechem, odwzajemniać miłe gesty. Świat tego potrzebuje.

Wokalistka powiedziała również na koncercie, że Inner Cities, rytmicznie żywa i taneczna piosenka, jest o stracie bliskich ludzi. Czasem traci się kontakt z ludźmi z którymi kiedyś wiodło się wspólne życie, z przyjaciółmi, z którymi kiedyś spędzało się całe dnie. Czas mija, życie się toczy. Spotyka się te osoby później na ulicy czy w różnych miejscach i oczywiście można z nimi porozmawiać, ale to już nie to samo. A według Molly Nilsson te osoby już zawsze będzie można spotkać w specjalnych miejscach. Nazwała te miejsca właśnie Inner CitiesWewnętrzne miasta.

Theory of Life opiera się na wpadającej w ucho, bardzo przyjemnej melodii syntezatora. Żywa piosenka opowiada o tym jakie jest życie – to magia podszyta tragedią. Zamykający płytę After Life kompozycyjnie zaczyna się jak reprezentacyjny ejtisowy numer, by dalej dać się ponieść tanecznym rytmom syntezatorów i grze basu. Tekst opowiada o zabawie w życiu poruszając jednocześnie temat przemijania z perspektywy muzyka z własną twórczością – życie przemija, a muzyka zostanie na zawsze. Utwór stanowi świetne zakończenie płyty.

Molly Nilsson swoją lirycznością, podejściem do tworzenia muzyki po raz kolejny udowodniła, że niesamowicie dobrze przeplata ze sobą melancholię i radość, taniec ze smutkiem. Każda z jej samodzielnie nagranych i wyprodukowanych płyt brzmi coraz lepiej. Nilsson rozwija się jako muzyk i realizator czego najlepszym dowodem jest właśnie ta płyta.