Dziś, 21 listopada 2016 roku, chyba najbardziej znana kobieta z Islandii, Björk, obchodzi 51 urodziny. Gdybym miał iść w sentymenty, z pewnością wybrałbym jakąś piosenkę z albumu Biophilia. Czyli z tego, od którego zaczęła się moja (w sumie krótka jeszcze) przygoda i uwielbienie twórczości tej Pani. Twórczo postawiłbym na album Homogenic, który z każdym przesłuchaniem zaskakuje na nowo jednostajnością i splataniem się z sobą kompozycji nie popadając przy tym w jednolitość czy monotonię. Za każdym razem uderza we mnie coś nowego, choć słuchałem tej płyty już wiele razy.. Może to moje spojrzenie na muzykę się zmienia? Najbardziej zaskakującym, ale także (moim zdaniem) najbardziej wymagającym od słuchaczy albumem jest Medúlla. Album niemal całkowicie a capella. A jednak bardzo przyjemnie słucha mi się utworów takich jak np Pleasure is All Mine, Where is the Line czy Oceania. Jej dwa pierwsze albumy (licząc od Debut), to te które kocha się za kolejno: inspiracje i świeżość. Violently Happy, Big Time Sensuality, Army of Me i jazzowy cover It’s Oh So Quiet odruchowo zapadają w pamięć. Na Volta uderzyła w bardziej polityczne tony-to właśnie na trasie promującej tę płytę wykonała w Chinach piosenkę „Declare Independence” i krzycząc w niej Wznieść swą flagę, Tybecie! doprowadziła chińskie władze do białej gorączki. Dostała ostrzeżenie, że jeśli kiedykolwiek powtórzy tam podobne zachowanie, będzie miała dożywotni zakaz grania koncertów w tamtym kraju. Na Vespertine urzekają mnie Pagan Poetry i Aurora. Wszystkie jej albumy z osobna są pięknymi historiami, osobnymi laurkami, efektami pracy, z kawałkami serca i duszy wmiksowanymi w każdą ze znajdujących się na nich piosenek. Ten ostatni, Vulnicura, chyba najmocniej ze wszystkich, teksty na nim są najbardziej osobiste, dotyczą rozpadu 10-letniego związku, końca miłości. Nie boi się wyrażać własnej opinii, często dziwacznej i odbiegającej od opinii większości. W jednym z ostatnich rozmów, na czacie zorganizowanym przez Reddit AMA, dała upust swemu dziwacznemu poczuciu humoru. Gdy jedna z rozmówczyń poprosiła ją o autograf, ta odparła „if you want an autograph make one yourself lol” (jeśli chcesz mieć autograf, sama się podpisz lol). Można jej nie kochać, można uważać za najdziwniejszą, za osobliwość muzycznego światka, niewątpliwie nią jest. Za to też należy jej się szacunek.