Zaczęli krótko po 19.30. Grali prawie dwie godziny. Tak się złożyło, że już drugi raz widziałem ich w tym roku, trzeci w ogóle. Przepletli pięknie stare piosenki z nowymi. Wszystko brzmi na żywo jakby.. potężniej? Słychać, że na scenie grają profesjonaliści. A jak Natalia Grosiak czaruje głosem! Zaczęli od Za mało, potem polecieli z nowszymi utworami z płyty Matka i żony.
Z tej płyty nie grali tylko Kostuchy. W kwietniu w Katowicach opowieść szła od Natalii, że to smutna piosenka. Zgodnie z tym co Grosiak mówiła, zanim Mikromusic wypłynęli na szerokie wody opiekowała się dużą ilością psów i w planach miała rozwinięcie tej opieki bardziej profesjonalnie, ale pomysł zderzył się z popularnością zespołu. Chyba dobrze wyszło. Nie mnie oceniać, ja jestem zdecydowanie cat person. A inspiracją do Takiego chłopaka byli jej muzycy.
O piosence Sopot słyszałem już trochę. Najpierw, że to piosenka o mieście, które uwielbiają. Na drugim koncercie, że to piosenka o przyjaźni damsko-damskiej. A wczoraj, że to tekst o przyjaciółce i zimie w Sopocie. Przekonam się sam jak tam zima się ma w Trójmieście już za kilka miesięcy.
Kilka razy podkreślali, że są z Wrocławia. Oczywiście nie mogło zabraknąć Pod włos, które o tym mieście opowiada. Starsze piosenki to jeszcze Szkodnik i Niemiłość 2, której refren idealnie sprawdza się jako ten śpiewany przez publiczność. Jak mam napisać o całości? Że było eterycznie? Hmm. Było rewelacyjnie. Zawsze po koncertach brakuje mi słów gdy przychodzi mi rozmawiać z muzykami, tym razem było tak samo. Zaskakująco mało osób zawsze chce z nimi porozmawiać, ja nigdy tego nie potrafię zrozumieć. Ale wesoło było. Jakoś się nie zdziwiłem gdy usłyszałem od Grosiaka, że mnie kojarzy. Niemniej, miło bardzo.
Potem Dawid Korbaczyński robił nam zdjęcie i coś długo mu to nie wychodziło, a potem powiedział, że zrobił sobie selfie. Tak, efekt tego widać na tych pięciu zdjęciach. Mam jeszcze reakcję Grosiaka na tą wiadomość. Co więcej? Dzięki za super koncert i pewnie jeszcze ich zobaczę. Czy to w Sopocie, czy we Wrocławiu, Bielsku, Krakowie czy nawet Łodzi, nieważne, ale zobaczę.

Dawid Korbaczyński zrobił sobie selfie moim telefonem.

Dawid Korbaczyński zrobił sobie selfie moim telefonem.